| Kulig 2011 w Kole |
|
Pogoda wspaniała, „śnieg po kolana”, bigos z wkładką i oczywiście nieodzowny podczas kuligów grzaniec a przede wszystkim wspaniałe humory – czego więcej trzeba by dobrze się zrelaksować i przypomnieć czasy młodości – spowodowały, że wszyscy uczestnicy wracali we wspaniałych nastrojach, oświadczając jednocześnie, że ten kulig spowodował „naładowanie akumulatorów” na cały rok. Do zobaczenia na kolejnej imprezie!!
|